Wycieczki zagraniczne

Wycieczka do Niemiec

Miałam okazję jeździć do Niemiec kilka razy ze względu na przyjaciół w Paderborn, których tak naprawdę traktuję jak rodzinę. Z wycieczkami tymi najbardziej kojarzą mi się:

  • częste zakupy
  • (za) szybka jazda BMW – ja oczywiście jako pasażer, bo w przeciwnym wypadku mogłoby to się kiepsko skończyć
  • wieczorne gry w remika
  • Tequila 
  • imprezki - zazwyczaj były to połączenia 2 powyższych punktów, więc było w miarę spokojnie i rodzinnie; oprócz tego były drinki, tańce i dart w tzw. party room w piwnicy; raz poszliśmy na disco (w każdej sali inny rodzaj muzyki) i miałam wtedy całą noc nieprzespaną, bo tam gdzie nocowałam, muzyka techno była odkręcona na maxa i nie dało się zasnąć ani na chwilę (BTW, współczuję sąsiadom, bo muzykę było słychać jeszcze zanim dojechaliśmy pod blok)

Jeden z wyjazdów do Niemiec wypadł w Sylwestra, w czasie którego zaskoczył nas… śnieg – aż kilka milimetrów. Ponoć jak na ten region Niemiec to całkiem sporo, bo spadnięcie dosłownie kilku płatków śniegu oznaczało dla nich prawdziwą zimę.

Podczas pobytu letniego zdecydowaliśmy się zabawić trochę na wesołym miasteczku z pobliżu Dortmund. Na ten temat mogę tylko powiedzieć, że jedzenie dużej ilości waty cukrowej na przemian z hamburgerami, a następnie wrażenia wiele metrów nad ziemią, to nie jest najlepszy pomysł. Ale ogólnie było bardzo wesoło i jest co wspominać.

Komentarze

Dodaj komentarz